Latest Posts

[Filmowo] - Thor: Mroczny świat

By 22:51 ,


Reżyser : Alan Taylor
Tytuł oryginalny : Thor: The Dark                                      World
Premiera w Polsce : 8.11. 2013
Czas trwania : 1 godz. 52 min.  
Gatunek : Fantasy, przygodowy
Moja Ocena : 9/10

Obsada :
Chris Hemsworth jako Thor
Natalie Portman jako Jane
Tom Hiddleston jako Loki
Anthony Hopkins jako Odyn


Ponad dwa lata byliśmy zmuszeni czekać na drugą cześć przygód niepokonanego boga piorunów Thora. W końcu jest! a fani produkcji Marvela mogli ruszyć do kin. W przeciwieństwie do pierwszej części w której reżyserem był Kenneth Branagh tym razem za kontynuację Thora zabrał się Alan Taylor, który znany jest chyba najbardziej z tego, że jest jednym z reżyserów Gry o Tron. Przy kontynuacjach zawsze jest obawa, że następna część nie będzie już tak dobra, bo co można jeszcze pokazać czego nie było na początku? I tutaj miałam takie obawy, okazały się całkowicie niepotrzebne, gdyż Thor: Mroczny Świat jest znaczy lepszy od swojego poprzednika. 



Akcja filmu toczy się oczywiście po wydarzeniach ukazanych w Thorze, ale także po Avengersach. Możemy być świadkami kilkukrotnie nawiązania do tamtej serii więc nie zaszkodzi nam, żeby zapoznać się z nią przed zobaczeniem tego filmu, ale bez tego też da się obejść. Thor:Mroczny świat rozpoczyna się od małej retrospekcji w której poznajemy Mroczne Elfy wraz z ich przywódca Malekithem (Christopher Eccleston) z którymi przyjdzie zmierzyć się tym razem Thorowi (Chris Hemsworth). Po zdradzie Lokiego (Tom Hiddleston) i osadzeniu go w lochach, Thor próbuje zaprowadzić pokój w dziewięciu królestwach. W międzyczasie Jane Foster (Natalie Portman), przypadkowo wchodzi w posiadanie eteru - niebezpiecznej broni mrocznych elfów, którą będą chcieli zdobyć za wszelką cenę. 


Film przepełniony jest akcją i poza początkiem nie było chwili w której był czas, aby się nudzić. Bardzo podobała mi się równowaga między humorem, który jest na pewno dużym atutem tej produkcji, a mrokiem i powagą. Czyli, gdy miało być śmiesznie było, gdy miało być poważnie, również zostało to odpowiednio ukazane. Thor: Mroczny świat przepełniony jest nagłymi zwrotami akcji, tajemnicami, niejednokrotnie zostajemy zaskoczeni. Co do ogólnej fabuły nie można mówić tutaj o czymś nowym, raczej to standardowy schemat - superbohater ratujący świat, mimo, to film się na prawdę przyjemnie ogląda. 

Jeśli chodzi o aktorstwo jestem jak najbardziej zadowolona. Chris Hemsworth jako Thor dalej radzi sobie bardzo dobrze, a nawet i lepiej. W tej części nawet go trochę polubiłam. Obsada jest świetna - Anthony Hopkins, Natalie Portman, czego chcieć więcej. Tom Hiddleston jako Loki znów wniósł w moim odczuciu najwięcej do tego filmu. Jego sarkastyczne, zabawne komentarze często powodują atak śmiechu. W każdej scenie w której się pojawia skupia cała uwagę na sobie, nie pozostawia nic dla innych bohaterów. Loki jest tajemniczy, przebiegły i cyniczny. Jego prawdziwe motywy i cele są chyba tylko jemu samemu znane. Czego by nie zrobił, czy zrobił myślę, że nie da się go nie polubić. 


Ze strony technicznej efekty specjalne są niesamowite. Jest to film z tego rodzaju, który się opiera właśnie na tym. Niesamowite efekty specjalnie, walka, dużo walki i akcja. Nie oszukujmy się, nikt nie powie "obejrzę Thora, bo jest tam niepowtarzalna fabuła" czy ze względu na np. wątek miłosny. Mimo, że to druga część dopiero teraz mamy możliwość zobaczyć piękno Asgardu, poznać go bliżej, zobaczyć jak wygląda tam życie i panują zwyczaje. Muzyce również nie można nic zarzucić, pasowała idealnie dodając odpowiedniego klimatu. Warto zwrócić uwagę także na kostiumy, a w szczególności charakteryzację mrocznych elfów, wygląda to świetnie i bardzo realistycznie. Z ciekawostek mogę dodać, że charakteryzacja Malekitha zajmowała aż 6 godzin. 

W całej swej prostocie uważam, że Thor:Mroczny świat to bardzo dobry film, na pewno jeden z lepszych, które ukazały się w tym roku, raczej dla fanów gatunków, ale kto wie, co się komu spodoba. Przyjemnie spędziłam czas w kinie i chętnie bym zobaczyła go jeszcze raz, choćby dla samego Lokiego. :)

Na koniec jeszcze takie moje małe przemyślenie. Skoro twórcy postanowili łączyć Thora z Avengers, to gdzie była reszta superbohaterów, gdy Thor walczył z mrocznymi elfami w Londynie?

2 komentarze

  1. Lubię takie klimaty, ale filmy oglądam bardzo rzadko. Czytałam kiedyś jakąś książkę o Thorze, ale niezbyt mi się podobała. Może jednak film obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wczoraj obejrzałam pierwszą część. Kocham ten film *o*

    OdpowiedzUsuń