­
Zainfekowana książka: W pierścieniu ognia - Suzanne Collins
Ostatnie posty

W pierścieniu ognia - Suzanne Collins

By 19:36 , , ,


Autor : Suzanne Collins
Tytuł : W pierścieniu ognia
Seria : Igrzyska śmierci #2
Wydawnictwo : Media Rodzina
Stron : 359







Uwaga! Mogą pojawić się spojlery do pierwszej części.


Trylogia igrzysk śmierci od jakiegoś czasu przeżywa swoje pięć minut. Pierwsza część odniosła wielki sukces będą na językach ludzi na całym świecie, szczególnie wśród docelowej grupy young adults. Dystopia, fikcyjna przyszłość - tematyka mi bardzo bliska, więc musiałam przeczytać. Pierwszy tom spodobał mi się na tyle, że szybko sięgnęłam po jego kontynuację, która jest W pierścieniu ognia. Po zakończeniu serwowanym nam przez autorkę w Igrzyskach śmierci , które w jakimś stopniu ma happy end przyjdzie nam się zastanowić co takiego teraz ześle pani Collins na naszych bohaterów, aby nie było im tak dobrze. Jakie to będą niespodzianki dowiemy się czytając drugi tom trylogii igrzysk. 


74. Igrzyska Głodowe zostały zakończone, a zwycięstwo należy pierwszy raz do dwóch osób. Katniss i Peeta wracają do domu, lecz pomimo ekscytacji i uroczystości w dystrykcie 12, czują, że Kapitol znajdzie sposób, aby ograniczyć wszelkie zagrożenia buntu. Nieposłuszeństwo jakie przejawiła dziewczyna okazało się nieść dużo większe skutki, niż przypuszczała. Stało się iskrą, która roznieci pożar. Jako zwycięzcy zmuszeni są odbyć tournee przez wszystkie dystrykty dzięki czemu zauważają jakie zmiany wywołał ich zuchwały czyn. Kapitol nie śpi przygotowując obchody trzeciego Ćwierćwiecza poskromienia, które w swej formie będą różnić się od zwykłych Igrzysk. W jaki sposób Katniss zostanie tym razem w to wciągnięta? I jak sobie poradzi? Po lekturze W pierścieniu ognia będziemy mogli odpowiedzieć na te pytania. 

Po kilkoma względami W pierścieniu ognia jest lepsze od swojej poprzedniczki. Jednym z nich jest na pewno kreacja areny, która jest znacznie ciekawsze i niebezpieczna. Widać, że została dobrze przemyślana, wszystko ze sobą dobrze współgrało. Zagrożenie i unosząca się w powietrzu śmierć były silnie wyczuwalne, znaczniej bardziej niż w Igrzyskach śmierci, które w dużej mierze opierały się tylko na bieganinie po lesie. Autorka otworzyła się bardziej na świat, gdyż akcja ma miejsce w różnych dystryktach, poznajemy zatem więcej szczegółów w związku z nimi. Przy recenzji Igrzysk śmierci zwracałam uwagę na znaczne luki w tworzeniu świata i niestety tutaj dalej jest tak samo, nic się nie poprawiło. Mam wiele pytań na które nie zostały udzielone odpowiedzi. Czy istnieją inne narody? Jak one reagują na to co dzieje się w Panem? W związku z gospodarką wydaje się, że Kapitol jest bardzo bogaty, wysoko rozwinięta technika, nie oszczędzają pieniędzy na organizację igrzysk, ale skąd mają te pieniądze, bo chyba nie z biednych dystryktów? Również sprawa inwestorów jest przedstawiona po macoszemu. Jakie są źródła ich bogactwa? I tak dalej. Nie wiem czy autorka nie pomyślała o tym, czy stwierdziła, że to mało ważne, jednak takie szczegóły sprawiają, że świat przedstawiony przez Collins wydaje się płytki i nierzeczywisty. 

Pod względem samej akcji autorka się poprawiła. Dużo więcej się dzieje, pojawiają się nagle zwroty akcji, niejednokrotnie zostajemy zaskoczeni. Czas poświęcony na sama walkę na arenie został uszczuplony na rzecz emocjonalnej strony książki oraz budowania relacji.  Do końca nie wiem co myśleć o dziwnym trójkącie, który stworzyła autorka. Z jednej strony jest Gale - przyjaciel z dzieciństwa, a z drugiej Peeta. Katniss wydaje się sama nie wiedzieć co czuje do każdego z nich. Wodzi każdego za nos zamiast się określić, brakowało tylko, żeby Collins wkręciła do tego Finnicka, którego swoją drogą bardziej polubiłam niż tamtą dwójkę. Gdy wszyscy dokoła będą wołać "team Gale", "team Peeta" ja będę za "team Finnick". Główna bohatera zdecydowanie za często użala się nad własnym losem i narzeka, co tylko zniechęcało mnie do niej bardziej. 

Pośród tych wszystkich mankamentów pióro Collins ją ratuje, gdyż pisze szybko, emocjonalnie i zajmująco. Sceny akcji są porywające oraz przepełnione nieprzewidywalnością. Autorka stworzyła zakończenie, które intrygujące i wzbudza w nas mnóstwo pytań. Przeczytanie kolejnej części wydaje się obowiązkiem. Liczę, że sięgają po Kosogłosa dostanę bunt z prawdziwego zdarzenia, a autorce uda się podołać jakże trudnemu zadaniu zakończenia tego całego bałaganu. 


Ocena : 9/10

Trylogia Igrzyska Śmierci :

2. >W pierścieniu ognia<







Wyzwania :