W pierścieniu ognia - Suzanne Collins
Tytuł : W pierścieniu ognia
Seria : Igrzyska śmierci #2
Wydawnictwo : Media
Rodzina
Stron : 359
Uwaga! Mogą pojawić się spojlery do pierwszej części.
Trylogia igrzysk śmierci od jakiegoś czasu przeżywa swoje pięć minut. Pierwsza część odniosła wielki sukces będą na językach ludzi na całym świecie, szczególnie wśród docelowej grupy young adults. Dystopia, fikcyjna przyszłość - tematyka mi bardzo bliska, więc musiałam przeczytać. Pierwszy tom spodobał mi się na tyle, że szybko sięgnęłam po jego kontynuację, która jest W pierścieniu ognia. Po zakończeniu serwowanym nam przez autorkę w Igrzyskach śmierci , które w jakimś stopniu ma happy end przyjdzie nam się zastanowić co takiego teraz ześle pani Collins na naszych bohaterów, aby nie było im tak dobrze. Jakie to będą niespodzianki dowiemy się czytając drugi tom trylogii igrzysk.

Po kilkoma względami W pierścieniu ognia jest lepsze od swojej poprzedniczki. Jednym z nich jest na pewno kreacja areny, która jest znacznie ciekawsze i niebezpieczna. Widać, że została dobrze przemyślana, wszystko ze sobą dobrze współgrało. Zagrożenie i unosząca się w powietrzu śmierć były silnie wyczuwalne, znaczniej bardziej niż w Igrzyskach śmierci, które w dużej mierze opierały się tylko na bieganinie po lesie. Autorka otworzyła się bardziej na świat, gdyż akcja ma miejsce w różnych dystryktach, poznajemy zatem więcej szczegółów w związku z nimi. Przy recenzji Igrzysk śmierci zwracałam uwagę na znaczne luki w tworzeniu świata i niestety tutaj dalej jest tak samo, nic się nie poprawiło. Mam wiele pytań na które nie zostały udzielone odpowiedzi. Czy istnieją inne narody? Jak one reagują na to co dzieje się w Panem? W związku z gospodarką wydaje się, że Kapitol jest bardzo bogaty, wysoko rozwinięta technika, nie oszczędzają pieniędzy na organizację igrzysk, ale skąd mają te pieniądze, bo chyba nie z biednych dystryktów? Również sprawa inwestorów jest przedstawiona po macoszemu. Jakie są źródła ich bogactwa? I tak dalej. Nie wiem czy autorka nie pomyślała o tym, czy stwierdziła, że to mało ważne, jednak takie szczegóły sprawiają, że świat przedstawiony przez Collins wydaje się płytki i nierzeczywisty.

Pośród tych wszystkich mankamentów pióro Collins ją ratuje, gdyż pisze szybko, emocjonalnie i zajmująco. Sceny akcji są porywające oraz przepełnione nieprzewidywalnością. Autorka stworzyła zakończenie, które intrygujące i wzbudza w nas mnóstwo pytań. Przeczytanie kolejnej części wydaje się obowiązkiem. Liczę, że sięgają po Kosogłosa dostanę bunt z prawdziwego zdarzenia, a autorce uda się podołać jakże trudnemu zadaniu zakończenia tego całego bałaganu.
Ocena : 9/10
2. >W pierścieniu ognia<
3. Kosogłos
Wyzwania :
+ Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+2,2)