­
Zainfekowana książka: Troje - Sarah Lotz
Ostatnie posty

Troje - Sarah Lotz

By 17:30 , ,

Autor: Sarah Lotz
Tytuł: Troje
Wydawnictwo: Akurat
Data wydania: 22.05.2014
Stron: 475







Żyjemy w czasach w których podróże samolotem nie są już niczym niezwykłym. Mimo, że wypadki lotnicze zdarzają się najrzadziej są w dalszym ciągu osoby które nie wsiądą na pokład samolotu w obawie przed tragedią. Jednak, gdy już do takiego wypadku dochodzi, wiadomość o tym zostaje obwieszczana całemu światu przeróżnymi środkami masowego przekazu. Zaczynają się pojawiać rozmaite spekulacje co było tego przyczyną. Czy to zwykła awaria? a może jednak atak terrorystyczny? Gdy w jednym zdaniu pojawia się sformułowanie 'katastrofa lotnicza', która sama w sobie jest już spektakularna i pojęcie koincydencji (zbiegu okoliczności) wydarzenie te zyskuje wielokrotnie na sile. Bo czy to możliwe, aby jednego dnia doszło, aż do czterech takich incydentów?

Premierze książki Troje autorstwa Sarah Lotz towarzyszyła, a raczej dalej towarzyszy duża akcja marketingowa. Już po dwóch dniach od światowej premiery dzieło Lotz zostało wydane w Polsce. Rzadko się zdarzy, aby działo się to tak szybko, co daje nam na myśl, że będzie to nieprzeciętna powieść. 12 stycznia 2012 roku dochodzi do czterech katastrof lotniczych, każda na innym kontynencie. Wychodzi z nich cało tylko trójka dzieci, które od razu stają się celem numer jeden dla telewizji i prasy. Autorka skupia się właśnie na tej trójce, ich rodzinie i najbliższym otoczeniu. Dzieci, które nie miały prawa przeżyć jednak żyją. Ludzie zaczynają snuć domysły co jest tego powodem. Niedużo czasu musiało upłynąć, aby ludzie ujrzeli w tych wydarzeniach zwiastun nadchodzącej apokalipsy, a same dzieci okrzyknięto Jeźdźcami apokalipsy. Inna część społeczeństwa widzi w tym interwencję obcych, którzy za pomocą dzieci chcą infiltrować w nasz świat. Szybko pojawiają się spekulacje jakoby katastrofę w Afryce również musiało przeżyć dziecko, które jest czwartym Jeźdźcem Apokalipsy. Zaczynają się jego gorączkowe poszukiwania. 

Sarah Lotz
Troje nie można uznać za typową powieść, ze względu na dość osobliwą konstrukcję książki. Historia przedstawiona jest za pomocą różnych form wypowiedzi. Są to wywiady przeprowadzone z osobami z otoczenia trójki ocalałych - sąsiedzi, rodzina czy naoczni świadkowie, korespondencje, rozmowy przez skype czy zapisy z czatu. Jest to niejako 'książka w książce', która przedstawia drogę gromadzenia materiałów na temat Czarnego Czwartku przez dziennikarkę Elspeth Martins. Mogłoby się wydawać, że taka forma będzie dużym problemem nie pozwalając poznać dogłębnie historii, jednak jest całkowicie przeciwnie. Uważam, że przedstawienie wydarzeń w ten sposób było świetnym zabiegiem, który wymagał od autorki dużo pracy. Ciężko mówić tutaj o akcji w jej dosłownym znaczeniu, aczkolwiek nie doświadcza się uczucia nudy. Naprzemiennie wydarzenia są ukazywane z perspektywy różnych, zamieszanych w sprawę osób. Jedyny problem jaki można mieć to zapamiętanie kto kim jest dla kogo, bo liczba występujących postaci jest dość spora. Lektura budzi w nas mnóstwo pytań. Sami nie wiemy po której stronie mamy się opowiedzieć. Czy można mówić, że cztery katastrofy lotnicze jednego dnia to tylko przypadek, zbieg okoliczności? Czy dziwne zachowanie ocalałych jest spowodowane interwencją obcych? a może to na prawdę zapowiedź końca świat? 

Nie jest to prosta historia. Zagłębiając się w lekturę dostrzegamy problematykę jaką porusza Lotz. Skupiła się na dość trudnym temacie jakim jest religia. Mamy okazję poznać pastora Lena, który wzbudza globalną panikę ogłaszając jakoby Czarny Czwartek był zapowiedzią nadejścia Antychrysta. Pociąga za sobą coraz więcej ludzi, którzy wierzą w jego słowa i mają nadzieję dostąpić zbawienia. Autorka umiejętnie wykreowała i ukazała z największymi szczegółami proces tworzenia się religijnego fanatyzmu. Nie jest to temat aż tak nam odległy. Nie raz mamy okazję usłyszeć w telewizji czy przeczytać w prasie o wydarzeniach, które były spowodowane ślepą wiarą. A również na rolę mediów i ich funkcjonowanie pisarka zwraca uwagę. Ocalałe dzieci jak ich rodziny są na celowniku dziennikarzy i paparazzi. Zostali ograbieni z jakiejkolwiek prywatności. Autorka ukazuje jaka jest siła mediów. Potrafią wzbudzić obawy i zamieszanie w bardzo szybkim czasie i wcale nie muszą być to prawdziwe informacje. Za cenę kariery i sławy potrafią utrudnić byt niejednej osobie.

Zakwalifikowanie Troje do jednego gatunku literackiego nie jest takie oczywiste. Jest do przede wszystkim mocny thriller, ale osoby mniej odporne na drastyczne wydarzenia mogą uznać dzieło Lotz za horror. Autorka wyzwala w nas mnóstwo emocji szczególnie tych negatywnych. Czujemy złość i gniew, jest również i smutek. Nie zabraknie także scen, które wywołają ciarki na naszej skórze i zmrożą krew. Warto dodać parę słów o zakończeniu, którego śmiem twierdzić nikt nie przewidzi. Jednak jest to zakończenie, które nie spodoba się każdemu. Na wiele pytań nie dostajemy odpowiedzi i zostajemy z natłokiem myśli, który musimy sobie już sami poukładać.

Specyficzne, kontrowersyjne, długo zapadające w pamięć - tak można określić dzieło Sarah Lotz. Jest to książka, która zmusi do myślenia nad wieloma sprawami, które mają miejsce w naszym obecnym świecie. Każdy na tę lekturę ze względu na własne poglądy czy przekonana będzie spoglądał inaczej i inaczej ją odbierze. Również nietypowa struktura może nie przypaść do gustu wszystkim, aczkolwiek nie wyobrażam sobie lepszego sposobu na przedstawienie tej historii. Autorce należy się duże uznanie za napisanie Troje. Widać że wymagało to wiele czasu i trudu, a mimo to lektura jest tak dobrze dopracowana. Świetny pomysł, który nie został zaprzepaszczony warty jest naszej uwagi. Polecam zapoznać się z tą dość nietypową książką, aby wyrobić sobie własne zdanie na jej temat, które możne okazać się całkowicie inne niż początkowo przypuszczaliśmy. 

Ocena: 8/10

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuje Business&Culture oraz wydawnictwu Akurat

Wyzwania: