Czytelnicze podsumowanie 2014 roku
Rok 2014 zbliża się ku końcowi. To niesamowite jak ten czas szybko zleciał. W październiku blog Zainfekowana książka obchodził swoje pierwsze urodziny, co daje okazję na przeprowadzenie końcoworocznego, krótkiego podsumowania. Niezwykle się cieszę, że udaje mi się go cały czas prowadzić i znajdować siły do dalszego pisania. Pod względem czytelniczym rok 2014 był zdecydowanie najlepszy. Założenie bloga okazało się ogromnie motywujące do czytania jeszcze większej liczby książek. Jednak największą jego zaletą jest możliwość rozwoju własnego stylu i warsztatu pisarskiego. Sama widzę jaka zmiana nastąpiła u mnie w porównaniu z pierwszymi postami. Gdy teraz czytam te opinie z zeszłego roku to cóż.. mam ogromną ochotę nacisnąć 'usuń'. Nie można się tym jednak przejmować, tylko dostrzegać własne postępy i dalej z pasją robić swoje. Ale przejdźmy już do konkretów.
W 2014 roku udało mi się przeczytać 75 książek. Jak dla mnie świetny wynik, nie sądziłam, że uda mi się taki osiągnąć. Większość z nich, bo aż 52 stanowi fantastyka, więc tym samym zostały przeczytane w ramach wyzwania Czytam fantastykę. Brałam także udział w wyznaniu Paranormal romance i udało mi się przeczytać 21 książek, które zaliczyć można do tego gatunku. Ostatnim wyzwaniem w którym uczestniczyłam było Przeczytam tyle, ile mam wzrostu, i zdołałam ukończyć je już 7 listopada osiągając mój wzrost 167 cm. Na koniec roku osiągnęłam wysokość 198,3 cm (niestety trochę zabrakło do 2 metrów, ale może w przyszłym roku się uda?). Łączna liczba stron wynosi 28 563 co jest bardzo ładnym wynikiem. Na 2015 rok nie mam żadnych nowych planów; chce po prostu dalej czytać i pisać. Mam zamiar, tak jak w tym roku, dołączyć do kilku wyzwań - jeszcze nie wiem jakich. Chcę spróbować czegoś nowego, więc najprawdopodobniej będą to wyznania w których jeszcze nie uczestniczyłam.
I to by było na tyle. Życzę wam wszystkiego co najlepsze w nowym 2015 roku. Niezapomnianej zabawy i wytrwania w noworocznych postanowienia. A wszystkim blogerom życzę, aby ich blogi w dalszym ciągu dostarczały radości i satysfakcji z ich prowadzenia. Szczęśliwego Nowego Roku!