Ostatnie posty
 Hush ♥ E.K. Blair ♥ Tł: Marta Słońska ♥ Czarny Lotos #3 ♥ Wydawnictwo NieZwykłe ♥ 
Data premiery: 27.03.2019 ♥ Stron: 317

Seria Czarnego Lotosu to bardzo odważna historia, która znalazła upodobanie wśród miłośniczek mrocznych i pokręconych romansów. Wcześniejsze części nieraz udowodniły, że dla Blair nie istnieją żadne granice, a lista nieszczęść spadających na główną bohaterkę wydaje się nie mieć końca. Czy Elizabeth może liczyć na happy end? Bang i Echo tak bardzo mi się podobały, że znalazły się na mojej liście najlepszych książek, które przeczytałam w 2018 roku. Liczyłam, że Hush również trafi do tego grona. Ale niestety tak na pewno nie będzie. 

"Łzy płyną mi po twarzy, malując ją niczym dzieło sztuki uosabiające miłość tak potężną, że może łączyć tylko nas dwoje. Jest zarazem szpetna, piękna i bolesna, ale należy do nas. Jesteśmy potworami i kochankami, dzikimi zwierzętami i zabójcami, ale nic nie jest w stanie ugasić tego, co rodzi się z naszej bliskości. "

Stało się to, czego najbardziej się obawiałam względem tej serii. Pisarka po prostu przesadziła z kulminacją tych wszystkich nieszczęść, zagrożeń i dramatów. Mimo że dalej uważam, że to świetna seria, oryginalna i bardzo dzika to ostatnia część ujmuje jej sporo wiarygodność. Pod względem wydarzeń również jest odrobinę słabiej. Do połowy książki nie dzieje się praktycznie nic, by na reszcie stron przygnieść czytelnika mnóstwem szokujących, dramatycznych i bolesnych momentów. Trzeba przyznać, że E.K. Blair udało się stworzyć jedną z najbardziej emocjonalnych trylogii jakie miałam okazję poznać. Prawdziwy rollercoaster wrażeń i uczuć. Hush to historia chorej miłości, brudnej, toksycznej relacji, która dodatkowo naszpikowana jest erotyzmem w najostrzejszym wydaniu. Pierwszoosobowa narracja pozwala zajrzeć w głąb zmaltretowanego umysłu, psychiki naznaczonej traumatycznymi przeżyciami, która nie potrafi wyzwolić się z okowów mroku. Elizabeth to niewątpliwie bohaterka bardzo niejednoznaczna i zagubiona. Jej potworna przeszłość ciągle prześladuje ją i nie pozwala o sobie zapomnieć. Mimo że nie jest to osobowość, z którą łatwo byłoby się utożsamić to już od pierwszego tomu jej kreacja zdobyła moją sympatię i zapadła w pamięć. Byłam bardzo ciekawa, w jaki sposób autorka planuje zakończyć losy tak poranionej duszy, jednak mając na uwadze to, co pokazała we wcześniejszych częściach, na żaden typowy i oczywisty finał nie liczyłam. Bomba, którą zrzuca na czytelników na ostatnich stronach na pewno zaskoczy i wstrząśnie niejedną osobą. A czy było to przesadzone, niewiarygodne? Trochę tak, ale trzeba przyznać E.K. Blair, że na takie zakończenie trzeba mieć odwagę. 


Hush może okazać się zakończeniem, które podzieli fanów trylogii Czarnego Lotosu. Na pewno wiele osób nie takie sobie wymarzyło. Ja muszę przyznać, że mam bardzo mieszane odczucia. Z jednej strony słodko-gorzki finał wydaje się idealnie pasować do tej mrocznej historii, jednak z drugiej zbyt mocno naciągnięto już i tak ledwo trzymającą się wiarygodność. Na tle swoich poprzedniczek Hush prezentuje się zdecydowanie najgorzej, ale w ogólnym rozrachunku ta seria to petarda. Brudna, kontrowersyjna, pikantna historia, w której nic nie jest typowe ani oczywiste. Obok niej nie może przejść obojętnie żaden fan dark romance. Jeśli wyżej wymienione elementy nie są Ci straszne to warto spróbować i zatracić się w tej chorej rzeczywistości. 


W trylogii Czarnego Lotosu:
Bang / Echo / Hush

  

Echo ♥ E.K. Blair ♥ Tł: Marta Słońska ♥ Czarny Lotos #2 ♥ Wydawnictwo NieZwykłe ♥ 
Data premiery: 24.10.2018 ♥ Stron: 332

W pierwszy tomie otwierającym kuszącą trylogię Czarny Lotos, autorka pokazała, że nie istnieją dla niej żadne granice. Szokujące i obezwładniające Bang pozostawia czytelnika w osłupieniu, aby po nim nastało mroczne, nostalgiczne i rozdzierające serce Echo. Główna bohaterka, która w jednej chwili traci wszystko, na czym jej zależało, nie potrafi się podnieść. Dramatyczne wspomnienia zła, którego się dopuściła bezustannie jej towarzyszą. Nie widzi już sensu w swoim życiu. Jeśli myślicie, że Elizabeth wykorzystała już limit cierpienia, bardzo się mylicie. E.K. Blair nie daje ani chwili wytchnienia.

"Cierpienie jest jak głęboka studnia, w której kąpię się każdego dnia. Zanurzam się aż po czubek głowy, czując, jak ból przenika przez pory mojej zniszczonej skóry; nasiąkam nim, zatracam się i tonę w jego odmętach, a on zakorzenia się we mnie bardzo głęboko, nie pozwalając znaleźć ani chwili spokoju."

Echo rozpoczyna się dosyć spokojnie i niewinnie i można by przypuszczać, że E.K. Blair postanowiła trochę spuścić z tonu. Nic bardziej mylnego. Po bardzo melancholijnym i leniwym wstępie, w którym widzimy, że z wyrachowanej i spragnionej zemsty Elizabeth nie pozostał już ślad, nadchodzi kolejna mieszanka wybuchowych zdarzeń. Pisarka mocno skupia się na przemianie głównej bohaterki, wewnętrznym konflikcie oraz nieustającym bólu, który trawi ją od środka. W międzyczasie akcja nabiera tempa, co krok szokując kolejnymi niespodziewanymi wydarzeniami. To nie jest przyzwoita ani układna powieść. Ta historia jest brudna, mroczna, nieraz brutalna. Nierzadko kontrowersyjna i niemoralna. Autorka nie bawi się w żadne półsłówka, dlatego też przemoc, gwałty czy erotyczne sceny, których tutaj uraczymy mogą wstrząsnąć i zbulwersować czytelnika.

Dramatyczne wydarzenia, jakich doświadczyła Elizabeth pod koniec pierwszego tomu sprawiły, że stała się wrakiem człowieka. Jej cała siła, determinacja i bezwzględność uleciały. E.K. Blair świetnie sobie poradziła podczas kreacji tak skomplikowanej osobowości. Lektura ocieka emocjami i wewnętrznymi dywagacjami głównej bohaterki, dając nam możliwość zajrzenia w jej chory umysł. Również bohaterowie drugoplanowi to postacie, którym nie brakuje charakteru i plastyczności. Pisarka umiejętnie splata ich historie tworząc pomału wyrazistą całość. W Echo dostajemy odpowiedzi na kilka nurtujących pytań z poprzedniej części, ale także autorka rozwija następne wątki tworząc kolejne niewiadome. 


Echo to powieść, która zabrała mnie w chorą rzeczywistość przepełnioną pożądaniem, nienawiścią i bólem. Kontynuacja Bang spełniła wszystkie pokładane w niej nadzieje, dostarczając emocji z najwyższej półki. Ta lektura to istna mieszanka wybuchowa, która obezwładnia, uzależnia i zaskakuje swoją dosadnością. Pisarka wie jak utrzymać i dozować napięcie, co pokazuje kolejny finał pozostawiający czytelnika w srogiej niepewności. Już nie mogę się doczekać, aby przekonać się co takiego E.K. Blair trzyma w zanadrzu na finał trylogii Czarnego Lotosu. Mam nadzieję, że wydawnictwo nie każe nam długo czekać, a w międzyczasie bardzo polecam pierwsze dwie części każdemu fanowi dark erotic. 

Wcześniejszy tom:

Bang
E.K. Blair
Tł: Marta Słońska
Czarny Lotos #1
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data premiery: 20.06.2018r.
Stron: 400


Masz dosyć przewidywalnych, słodkich i mdłych romansów? Boli Cię, że nawet bohaterowie mający swoje za uszami potrafią w ostatecznym rozrachunku, wyjść na ucieleśnienie wszystkich cnót? Uwielbiasz szokujące i mrożące krew w żyłach historie pełne erotycznych uniesień? Jeśli na te pytania odpowiedziałeś twierdząco to mam dla Ciebie idealny tytuł! Przygotuj się na Bang, gdzie przyzwoitość i moralność odchodzą na bok ustępując drogi mrocznej zemście. 

"...bo emocje czynią ludzi słabymi, a ja nie mogę sobie na to pozwolić. Serce to broń, która, jeśli nie zostanie odpowiednio wyćwiczona, może zniszczyć swojego właściciela."

Historia opowiada o Elizabeth, której życie z dnia na dzień obróciło się w koszmar. Tracąc ojca trafia do rodziny zastępczej, która zgotowała jej istne piekło na ziemi. Kobieta marzy tylko o zemście, więc tka misterną intrygę mającą uderzyć w osobę, którą główna bohaterka obwinia o całe zło, które ją spotkało. Z iście pokerową twarzą otacza się murem kłamstw stopniowo realizując kolejne etapy swojego planu. Planu, który był przecież dokładnie opracowany, a jednak nikt nie przewidział jednej znaczącej kwestii, która może postawić jego realizację pod wielkim znakiem zapytania.

Bang to niezwykle wybuchowa mieszanka, którą ciężko sklasyfikować w jednym konkretnym gatunku. Najbliżej prawdy chyba jednak będzie stwierdzenie, że to niecodzienny thriller połączony z romansem oraz sporą porcją erotyku. Autorka oferuje tytuł, który wstrząśnie czytelnikiem, wywoła szok i całą paletę uczuć. Przepełni Cię gniew, żal i współczucie. Nic tutaj nie będzie pewne ani oczywiste. Bang nie będzie przypominał żadnej książki, którą dotychczas czytałeś. Jakakolwiek moralność, godność i ogólnie przyjęte normy postępowania odchodzą w cień. Wydarzenia z przeszłości mieszają się teraźniejszością ukazując kompletny obraz kobiety, którą dramatyczne dzieciństwo ukształtowało właśnie w taki a nie inny sposób. Zemsta wydaje się być dla niej jedyną opcją na zaznanie szczęścia. Dodatkowego mroku i wstrząsającego charakteru dodają powieści dobitne, erotyczne opisy. Nie znajdziemy tutaj żadnych półsłówek, subtelności i ułagodzeń. Jest wyraziście, mocno, wulgarnie i często brutalnie.          

Główna bohaterka, używając swojej seksualności jako najsilniejszej z broni, wplata się w romans z przystojnym właścicielem hotelu Declan'em. Nie będzie on jednak jedynym mężczyzną z którym łączą ją intymne relacje. Jednakże trudno doszukiwać się tutaj typowego schematu trójkąta czy nawet czworokąta miłosnego. Każda z tych relacji odbywa się na innych zasadach, ma inny cel i kluczowe znaczenie dla całej historii. Elizabeth nie jest postacią, którą szybko polubimy. Wydaje się być zimna, wyrachowana i bez skrupułów. Dopiero stopniowe poznawanie jej przeszłości pozwala nam w jakimś stopniu zrozumieć jej postępowanie i zacząć darzyć nutką sympatii. Pisarka wykonała kawał świetnej roboty pozwalając czytelnikowi wniknąć w tak chory, zniszczony i spaczony umysł, przy czym nie raziło to fałszem czy sztucznością. 

Bang to lektura, którą powinien zainteresować się każdy wielbiciel mocnych wrażeń. Ta książka wznieci w czytelniku lawinę emocji, niekontrolowane skoki adrenaliny oraz istne tornado niepewności. Tylko dla osób o mocnych nerwach, których nie zadowalają proste i oczywiste zakończenia. Jest to typ powieści podobny do Skradzionych laleczek Ker Dukey & K. Webster, więc jeśli one skradły Twoje serce to jest duża szansa, że Bang uczyni to samo.