Ostatnie posty

Kontynuacja burzliwych losów Laurelyn i Jack'a!

O pierwszym tomie pisałam tutaj -> Piękno bólu

Porzuciwszy miłość swojego życia, Laurelyn Prescott wraca do Nashville, żeby podążać za jednynym marzeniem, które jej pozostało. Pełna determinacji, by nie myśleć o bólu, który sprawiło jej rozstanie z Jackiem Henrym, zagłębia się w muzyce. Ale razem z jej dawnym życiem pojawiają się dawni znajomi i nowe oczekiwania. Sprzeciwienie się szokującym żądaniom producenta płyty oznacza koniec kariery Laurelyn, a jednak pojawia się nieoczekiwana szansa. Dzięki niej Laurelyn błyskawicznie znajduje się na szczycie i osiąga sukces, o którym zawsze śniła. Czy to wystarczy, by przynieść jej szczęście, na które zasługuje? Czy nieobecność Jacka Henry’ego sprawi, że nie poczuje spełnienia?
Jack Henry McLachlan nigdy nie spodziewał się, że pokocha Laurelyn Prescott, a jednak pokochał. Po głupim błędzie, jaki popełnił, pozwalając, by wymknęła się z jego życia, przez trzy miesiące szuka Laurelyn, ale ich ponowne spotkanie nie przebiega bez przeszkód. Kobieta, jaką odnajduje, nie jest tą samą, która odeszła bez pożegnania. Laurelyn nie jest już nieśmiałą dziewczyną przeżywającą australijską przygodę. Teraz jest odnoszącą sukcesy piosenkarką i Jack jest przerażony tym, że jego Amerykanka może nie znaleźć w swoim nowym życiu miejsca dla kogoś takiego, jak on. Ma jedynie miesiąc, by przekonać ją, że jest inaczej i sprawić, by wyobraziła sobie życie z dala od światła reflektorów – ich wspólne życie.




Premiera 24 kwietnia!







Krew Hydry ♥ Michelle Madow ♥ Tł: Daria Kuczyńska - Szymala ♥ Elementals #2 ♥ 
Wydawnictwo Kobiece Young ♥ Data premiery: 17.08.2018 ♥ Stron:288
 
Kończyłam Proroctwo cieni z nadziejami, że w kontynuacji autorka zaoferuje czytelnikowi znaczniej bardziej dopracowaną i oryginalną historią. Bo pomysł niewątpliwie całkiem ciekawy miała, ale jego prostota wykonania aż biła po oczach. Czy moje oczekiwania zostały spełnione? Niestety nie. Elementals to w calszym ciągu bardzo płytka seria. 

Krew Hydry kontynuuje losy piątki bohaterów, którzy zostali obdarzeni mocą żywiołów. Oryginalne to nie jest w najmniejszym stopniu, ale połączenie fabuły z greckimi bogami i elementami mitologii dawało szansę na coś naprawdę intrygującego. Dlatego tak boli mnie, że autorka prowadzi wątki w tak banalny sposób, na zasadzie: idziemy tu - robimy to - idziemy tam - robimy tamo. Zero zaskoczenia i mnóstwo przewidywalności. Trochę lepiej prezentuje się tempo akcji. Jest zdecydowanie dynamiczniejsze niż w Proroctwie cieni i dzieje się po prostu więcej. Jednak przyglądając się bliżej konkretnym wydarzeniom zauważymy, że pisarka nie popisała się za bardzo. Za dużo tutaj nielogiczności, cudownych zbiegów okoliczności i niezwykłych rozwiązań problemów, które spadają z nieba. Nie ma wątpliwości, że czyta się to wyjątkowo lekko i szybko, ale styl jak prezentuje Madow jest wyraźnie przeznaczony dla nastolatków, i to takich, którym bliżej do dzieci niż osób dorosłych. Autorka niemal łopatologicznie wszystko tłumaczy, powtarza wielokrotnie, więc nie trzeba zbytnio uważać podczas lektury, bo możemy być pewni, że jeszcze co najmniej kilka razy zostanie nam to przypomniane. Tyczy się to również samych bohaterów. Myśli głównej bohaterki, Nicole, krążą w głównej mierze tylko wokół dwóch tematów. Pierwszy - dziewczyna chce być z Blake'm, ale trzyma go na dystans, żeby nie zdenerwować Danielle, z którą dopiero co zerwał. Więc rozwodzi się ciągle nad tą wielce tragiczną sytuacją. Drugi dotyczy jej umiejętności, które nie tylko leczą, ale i zabijają. Nicole boi się wyznać prawdę przyjaciołom, więc w kółko użala się, nie wiedząc, co zrobić. Inne kwestie, które ściśle tyczą się przygód i niebezpieczeństw, które pojawiają się na ich drodze, nie zaprzątają jej głowy zbyt długo. Mam problem z tą postacią, bo to nawet nie jest antypatia czy irytacja jej infantylnością. Tu pojawia się obojętność, czyli coś jeszcze gorszego. Było mi wszystko jedno, czy Nicole bądź którychkolwiek inny członek Elementals zginie lub przydarzy mu się coś złego. Żyli tylko na papierze, a do mojego serca się nawet nie zbliżyli.  


Krew Hydry jest kontynuacją na miarę swojej poprzedniczki. Lekka, płytka i przewidywalna historia dla nastolatków, bądź czytelników, którzy nie mają żadnych wymagań względem literatury. Michelle Madow chciała stworzyć historię o poświęceniu, trudnych wyborach i ich konsekwencjach, jednak to wszystko traci się gdzieś w tym kulawym wykonaniu. Chciałabym napisać, że ta seria ma potencjał, ale zaczynam w to wątpić. Za wiele tutaj nieścisłości i fabularnych luk, żeby przymknąć na to oko. Może z ciekawości sięgnę kiedyś po kolejne części, ale nadziei już nie będę w nich żadnych pokładać. 



W serii Elementals:
Proroctwo cieni / Krew Hydry / Głowa Meduzy / Portal do Kerberosu 
/ The Hands of Time
Przeklęty książę ♥ Erin Watt ♥ Tł: Maria Smulewska ♥ Seria Królewska #2 ♥ Wydawnictwo Otwarte ♥  
Data premiery: 03.10.2018 ♥ Stron: 344
 
Papierowa księżniczka była jedną z tych książek, które lubią dzielić czytelników. Idealna przedstawicielka guilty pleasure; kontrowersyjna, miejscami niemoralna i toksyczna. Z drugiej strony wciągająca jak najlepszy serial. Mimo kilku wyraźnych wad tej serii, dałam się wplątać w brudny świat Royalów, a Przeklęty książę tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że takie pokręcone historie trzeba po prostu lubić. 

"Mam serdecznie dość tych ludzi. Od teraz wszyscy oni są moimi wrogami. Są strażnikami więziennymi, a ja jestem ich więźniem. Nie moimi przyjaciółmi. Nie są moją rodziną. Są dla mnie nikim."

Pierwszy tom serii Królewskiej zostawił nas z mocnym cliffhangerem, którego wyjaśnienie znajdziemy już na pierwszych stronach kontynuacji. Mimo że później akcja odrobinę uspokaja się, to nie można narzekać na nudę. W Przeklętym księciu doświadczymy równie wielu 'atrakcji', jak w Papierowej księżniczce - romanse, narkotyki, alkoholowe imprezy, przypadkowy seks, a  to wszystko oczywiście w środowisku szalenie bogatych i próżnych nastolatków. Nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że czytam bardziej pikantną i niemoralną wersję brazylijskiej telenoweli, w której 'każdy z każdym' i bez żadnych zahamowań. W tym wszystkim jest nasza główna bohaterka, Ella. Nie jest to łatwa postać i trudno doszukać się w niej jakiegoś progresu. W dalszym ciągu jej kreacja jest bardzo niestabilna i niekonsekwentna - robi i myśli to, co akurat pasuje autorkom. Ale żeby nie było tak jednostronnie, tym razem pisarki postanowiły udzielić głosowi również Reed'owi, co było świetnym posunięciem umożliwiającym poznanie odpowiedzi na wiele pytań i szersze spojrzenie na wydarzenia. Jak każdy z braci Royalów posiada wiele za uszami, a swoją nieumiejętność poradzenia sobie z własnymi uczuciami i emocjami nieraz przejawia w destrukcyjnym zachowaniu. Może nie jest najciekawszym z braci - Easton jest zdecydowanie barwniejszą postacią - ale wydaje się być bardziej konkretną osobą niż dwubiegunowa Ella. Intrygująco również zostały naznaczone sylwetki pozostałych braci, Gideona oraz bliźniaków, chociaż stanowią oni, póki co, nic niewnoszący do fabuły dodatek. Mam nadzieję, że w kolejnych tomach ich znaczenie wzrośnie.


Seria Królewska to lekka i niewymagająca historia, która zabiera czytelnika w zepsuty świat bogaczy. Kontynuacja Papierowej księżniczki jest bardzo zbliżona poziomem do swojej poprzedniczki, chociaż wywołała we mnie odrobinę mniej emocji. Pisarki niewątpliwie miały chwytliwy pomysł, a dodatkowo naładowanie fabuły dramatami, kontrowersją i zaskakującymi zwrotami wydarzeń sprawia, że czytelnik może zostać zaintrygowany. Spotkałam się kilka razy ze stwierdzeniem, że to taka Moda na sukces i coś w tym jest. Niby wiesz, że to głupie, przerysowane i momentami mało realne, a mimo to chcesz więcej i więcej. Ja dałam się porwać akcji i nie straszne były mi te wszystkie mankamenty. Na pewno sięgnę po kolejne tomy.    


W Serii Królewskiej
Papierowa księżniczka / Przeklęty książę / Pałac kłamstw / Fallen Hair 
Cracked Kingdom
 

Złączyła ich mafia, rozdzieli tylko śmierć.
Jedna z najlepszych serii mafijnych na świecie w końcu w Polsce!


Aria Scuderi, pochodząca z jednej z najbardziej wpływowych rodzin mafijnych w Chicago, walczy o niezależność, mimo że dziewczyny w jej świecie nie mają prawa decydować o sobie. W wieku zaledwie piętnastu lat rodzice zaręczyli ją z Lucą „Imadło” Vitiellim, najstarszym synem szefa nowojorskiej Cosa Nostry, aby zapewnić pokój między rodami.
Kiedy Aria kończy osiemnaście lat, nadchodzi dzień, którego obawiała się od dawna – ma stanąć z Lucą na ślubnym kobiercu. Arię przeraża myśl o poślubieniu niemal obcego mężczyzny, a jeszcze większy strach wzbudza w niej świadomość, że jej przyszłemu mężowi nadano przydomek po tym, jak skręcił komuś kark.
Luca zawdzięcza tytuł najbardziej pożądanego nowojorskiego kawalera swojemu wyglądowi, bogactwu i drapieżnemu, władczemu urokowi, ale przymilające się do niego dziewczyny ze śmietanki towarzyskiej nie są w stanie dostrzec jego prawdziwego oblicza. Otaczająca go aura łobuza nie jest pozą – za aroganckim uśmiechem i niezwykłymi szarymi oczami przystojniaka skrywają się krew i śmierć.
W świecie Arii za przyjemną aparycją często czai się potwór, który zabija z taką samą łatwością, z jaką składa pocałunek na ustach. Ucieczka i porzucenie dotychczasowego życia to jedyna szansa, by uniknąć zaaranżowanego małżeństwa, ale Aria nie potrafi opuścić rodziny.
Dziewczyna przełamuje więc strach i postanawia związać się z mężczyzną, którego wybrali dla niej bliscy. Dorastając pośród drapieżników nauczyła się, że nawet najzimniejszy drań posiada uczucia, dlatego Aria zamierza znaleźć sposób, aby podbić serce przystojnego gangstera.






Premiera już 17 kwietnia!